Jak nie dać się łysieniu? Dwie opinie o dwóch różnych preparatach na wypadanie włosów

Gdy bujne włosy zaczynają odchodzić w przeszłość…

W odróżnieniu od wielu moich kolegów, zawsze miałem gęste, grube włosy, które pozwalały mi na to, aby robić z nimi, co mi się żywnie podobało. W każdej fryzurze wyglądałem dobrze i w każdej czułem się dobrze. Ponieważ lubię zmiany, na mojej głowie często pojawiały się rewolucje. Nosiłem już chyba każdą możliwą fryzurę, no może z wyjątkiem trwałej ondulacji. Nosiłem włosy długie, do ramion, średnie, krótkie, 3-milimetrowe. Cieniowania, wycięcia, farbowanie także nie były mi obce. Ponieważ lubię wyróżniać się z tłumu i jestem typem buntownika, cały czas kombinowałem coś przy wyglądzie, a różnorodne fryzury były tego nieodłączną częścią składową.

Choć przed kilkoma laty mój zapał do tworzenia nietypowych stylizacji nieco zmalał, nadal lubiłem od czasu do czasu pokombinować coś z włosami. Kiedy uświadomiłem sobie, że łysieję, byłem mocno zaskoczony. Nigdy nie sądziłem, że będą wypadać mi włosy! W rodzinie nikt nie jest łysy, nawet lekko łysiejący. Szczerze mówiąc, to odziedziczyłem te gęste włosy właśnie po ojcu, który do tej pory nawet zakoli na skroniach nie ma. A u mnie na głowie zaczęło dziać się coś bardzo niedobrego – włosy stały się rzadsze i słabsze, miejscami widać prześwity, w okolicy czubka głowy pojawił się zaczątek łysiny. Masakra.

Sposób na łysienie podchwycony od kumpla

seboradinRozmawiając w pubie przy piwku ze starym kumplem, gadka powędrowała właśnie w stronę łysienia. On miał ten sam problem. Mówił, że myślał o jakichś profesjonalnych zabiegach na łysienie, ale jednak postanowił wypróbować kurację Seboradinem. Jest to cała linia preparatów, których zadaniem jest zahamowanie procesu wypadania włosów i stymulacja odrostu nowych włosów. Kumpel używał tych specyfików od niedawna, ale stwierdził, że na jego oko włosy trochę mniej wypadają i lepiej wyglądają. Jednak sam nie był do końca przekonany, czy to zasługa tych specyfików, czy kuracji ziołami, którą również stosował. Tak, czy owak, również postanowiłem je wypróbować. Wróciwszy do domu poczytałem trochę informacji i opinii o Seboradinie w internecie, a następnego dnia zamówiłem szampon, balsam i lotion z linii przeciw wypadaniu włosów.

Moja indywidualna opinia o Seboradinie

Stosowałem wszystkie trzy preparaty Seboradin regularnie przez miesiąc i efekty były bardzo mizerne. Włosy trochę odżyły, ale wypadały nadal, może odrobinę mniej. Postanowiłem dać Seboradinowi jeszcze jedną szansę. Dodatkowo zamówiłem ampułki na wypadanie włosów. Po ich wykorzystaniu nadal nie byłem zadowolony. Nic się nie zmieniło na plus, efekt był ten sam, jak przed wykorzystaniem ampułek – włosy były lepiej odżywione, miękkie, dobrze się układały, ale proces łysienia wydawał się nie ustawać, nadal wypadały. Stwierdziłem, że nie ma sensu dłużej ciągnąć tej kuracji. Moja końcowa opinia – Seboradin nie pomaga na łysienie typu męskiego. Być może sprawdza się w przypadku osłabienia włosów z innych powodów, ale w moim przypadku jego działanie było zdecydowanie zbyt znikome.

Kolejna recepta na łysienie od kumpla

Po nieudanej próbie z Seboradinem popadłem w lekkie przygnębienie i zacząłem myśleć o inwestycji w profesjonalne zabiegi. Skoro preparaty do samodzielnego stosowania nie dają rady… Któregoś dnia znowu spotkałem w pubie kumpla, który wcześniej polecił mi Seboradin. Okazało się, że on również odstawił te preparaty, bo nie dawały żadnych efektów. Spytałem, czy znalazł jakiś nowy środek na łysienie. Odpowiedział, że przyjmuje teraz tabletki Profolan i że zauważył już pozytywne zmiany – włosy lecą mu mniej. Sceptycznie do tego podszedłem – tamtym razem mówił to samo.

ProfolanNie byłbym sobą, gdybym po powrocie do domu nie sprawdził informacji o tym Profolanie. Recenzje miał wręcz imponujące, skład także był bardzo bogaty. Profolan zawiera w sobie  aminokwasy, których niedobór w organizmie może wywoływać łysienie oraz znane z właściwości regeneracji włosów ekstrakty z ziół. Jakby tego było mało Profolan ma w składzie cały szereg witamin i minerałów, które również mają wpływ na kondycję włosów. Z wyczytanych informacji o Profolanie dowiedziałem się, że jego właściwością jest hamowanie aktywności DHT – hormonu odpowiedzialnego za łysienie męskie. To mnie ostatecznie przekonało i zamówiłem preparat za pośrednictwem strony producenta.

Profolan przyjmuje się po dwie tabletki dziennie. Jedno opakowanie starcza na miesiąc. Zamówiłem od razu dwa opakowania, gdyż wyczytałem, że kuracja jest długotrwała i pierwsze rezultaty widoczne są po paru tygodniach. I rzeczywiście przez kilka tygodni nie zaobserwowałem zmian. Gdzieś w połowie drugiego opakowania Profolanu zrobiłem test wytrzymałości włosów – o dziwo, w ręku zostało ich mniej niż kiedyś! W dotyku były gęstsze, bardzie sprężyste. Stwierdziłem, że zamawiam dwa kolejne opakowania.

Po trzech miesiącach stosowania Profolanu, stwierdziłem, że naprawdę warto było w niego zainwestować. Włosy były bardziej witalne, szybciej rosły, pogrubiały i zgęstniały. Co więcej, wcześniej obserwowany zaczątek łysiny na czubku głowy był coraz mniej widoczny! Czyżby to oznaczało, że udało się zahamować proces łysienia? Myślę, że tak! Jestem pod koniec czwartego opakowania Profolanu. Choć jeszcze nie udało mi się przywrócić włosom dawnej świetności, jestem na dobrej drodze. Włosy stopniowo, przez cały czas, nabierają siły i witalności. Łysienie zostało opanowane!

Aktualizacja

Zapomniałem napisać gdzie można kupić Profolan najtaniej można go dostać na stronie producenta – kliknij tutaj.

6 thoughts on “Jak nie dać się łysieniu? Dwie opinie o dwóch różnych preparatach na wypadanie włosów
  1. Też biorę profolan i właśnie zastanawiałem się czy ktos ma podobne obserwacje. Widzę, że autorowi bloga też pomógł, jak mi :) polecam

  2. Seboradin to się nadaje dla panienek, które zniszczyły włosy rozjaśnianiem, a nie na męskie łysienie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *